Mediolan – włoska perła

Jak Włochy, to koniecznie Mediolan. Ja do Mediolanu trafiłam trochę przypadkiem, przy okazji krótkiego pobytu w Turynie. W ostatniej chwili, pod wpływem namawiań bardzo sympatycznej pary Włochów, zrezygnowałam z wcześniej obranego celu – Genui, wsiadłam do pociągu i już po niecałych dwóch godzinach byłam w Mediolanie.
Wysiadłam z pociągu trochę przerażona i zagubiona, bo do tej wycieczki zupełnie się nie przygotowałam. Zwiedzałam więc i oglądałam miasto trochę bez składu i ładu, zaczepiając co rusz przechodniów i zdając się całkowicie na ich wskazówki.

I tak zawitałam w Teatro alla Scala. Obejrzałam zbiory niewielkiego teatralnego muzeum i weszłam na widownię. Miejsce to, mimo że, delikatnie mówiąc, niepozorne, zrobiło na mnie ogromne wrażenie, bo akurat w trakcie mojego zwiedzania, odbywała się próba. Zespołu nie widziałam zbyt dobrze, ale słyszałam. A to wystarczyło, by stanowczo chcieć tu wrócić, tym razem nie w roli niezorganizowanego turysty, ale operowego widza.

Duomo to prawdziwy ogrom. Katedra jest wielka, więc poczułam się przy niej jak zupełnie nic nie znaczący człowieczek. Ale kiedy tylko weszłam (ja weszłam po schodach, ale można też wjechać) na taras widokowy na dachu katedry, poczułam się jak pani świata. Polecam więc, dla dobrego samopoczucia oraz przepięknego widoku na całe miasto, wdrapać się na samą górę.

Jeśli kochacie zakupy, odwiedźcie koniecznie La Rinascente – ośmiokondygnacyjne centrum handlowe w samym centrum Mediolanu, tuż przy Duomo. Ja zakupów nie kocham, ale i tak oczy mi się zaświeciły. Marki zdecydowanie nie na każdą kieszeń, ale warto sobie chociaż pooglądać.

Zamek Sforzów to wielki, świetnie utrzymany budynek, otoczony bardzo przyjemnym parkiem. Na zwiedzenie całości trzeba sobie zarezerwować co najmniej kilka godzin. Ja nie miałam tyle czasu, dlatego ograniczyłam się do krótkiego wypoczynku w parku, połączonego z chłonięciem iście książęcej atmosfery.

Niestety nie udało mi się kupić biletu, uprawniającego do zobaczenia słynnej „Ostatniej Wieczerzy” Mistrza Leonardo. Dla wszystkich, planujących wycieczkę do Mediolanu – bilety należy rezerwować wcześniej (można to zrobić on line), najlepiej dużo wcześniej, bo wejście bez rezerwacji nie jest możliwe.

Jako że Włochy to państwo, które trzeba koniecznie poznać także poprzez podniebienie, nie mogę nie wspomnieć o doskonałej mediolańskiej cukierni Gattullo i przepysznych cannoli – chrupiących rurkach z serkiem ricotta, które całkowicie zdominowały moją drogę powrotną do Turynu.

Zobacz także:

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.